Pieczarkarnia w Trzebieszowie
2 votes, 8.50 avg. rating (144% score)

Po moich rodzicach odziedziczyliśmy stary dom z zabudowaniami gospodarczymi. Na terenie posesji znajdowały się też dwie szklarnie, gdyż mój tato kiedyś uprawiał pomidory. Postanowiliśmy przenieść się na wieś i podratować podupadłe gospodarstwo. Domek szybko wyremontowaliśmy. Zostało nawet trochę pieniędzy po sprzedaży naszego mieszkania w mieście. Postanowiliśmy je zainwestować w jakiś przynoszący dochody biznes. W tym celu wykorzystaliśmy szklarnie. Miała tam powstać pieczarkarnia. Oczywiście musieliśmy trochę przyciemnić dach i ściany pomieszczenia, gdyż pieczarki podobno najlepiej rosną w zaciemnionych miejscach. Najlepsza byłaby piwnica, ale nasza metrażem trochę nie odpowiadała takiej uprawie. Z miejscowym gospodarzem dogadaliśmy się na dostawę końskiego nawozu i zaczęliśmy naszą gospodarską przygodę. Na razie pieczarki są maleńkie, ale już się pojawiają. A my z mężem godzinami siedzimy w internecie i szukamy potrzebnych informacji. Mam nadzieję, że zbiory będą udane. Zjawił się już nawet potencjalny odbiorca.