Agnieszka / Via Caffe PL
609 745 707 agnieszka@viacaffe.pl

Do Werony na dłużej!

Dziś nie o samej kawie. Dzisiaj o jednej z najpiękniejszych włoskich historii miłosnych, oczywiście wspominanych przy kawie :-). Bo o czym można rozmyślać dzień przed Walentynkami? Oczywiście o miłości, tej prawdziwej do grobowej deski.

Wybierając się w kierunku Werony, niestety już kilka lat temu, wertowaliśmy przewodniki. Jechaliśmy zwiedzać tę północną część Włoch już z pewnym wyobrażeniem i oczywiście po raz kolejny rzeczywistość okazała się wspanialsza. W Montecchio naszą uwagę przykuły dwa średniowieczne zamki na wzgórzach, gdzie według miejscowej legendy miały mieszkać rody Montecchich i Capulettich. Zamki te stoją naprzeciw siebie, dość blisko, ale równocześnie symbolicznie przedzielone są głęboką doliną. W porannym słońcu i zieleni wzgórz zamki naprawdę robią wrażenie.

Jednak to w Weronie, oficjalnie stoją domy kochanków wszechczasów. Dom Julii zbudowany został w stylu gotyckim przy via Cappello, gdzie słynny balkon dobudowano dopiero w 1935 roku :-). Na dziedzińcu, gdzie doszło do pierwszego pocałunku Szekspirowskich bohaterów stoi naturalnej wielkości pomnik Julii. Ulegając czarowi kolejnej legendy przytulaliśmy się do niej obejmując prawą pierś co przynosi szczęście w miłości. A to potwierdzam :-). Romeo mieszkał w XIV wiecznej kamienicy przy Arche Scaliger 4.

  Julia Werona

Jednak sama historia Julii i Romea najprawdopodobniej jest tylko legendą. Sam Szekspir nigdy nie był w Weronie a podwaliny tej miłosnej historii stworzyli wcześniej Matteo Brandello czy Luigi da Porta. Ostatecznie ważne jest chyba tyko to, że Szekspir po mistrzowsku przedstawił losy młodych kochanków a my ulegamy ich czarowi po dziś dzień.

Do Werony trzeba jednak pojechać na dłużej. Bo jak już się otrząśniemy z amoku legend i owianych tajemnicą miejsc związanych z Romeo i Julią można dostrzec, że Werona pełna jest zabytków. Trzeba koniecznie zobaczyć Arenę, kościoły pamiętające czasy średniowiecza, Piazza delle Erbe, Plac Dantego, zamek Castelvecchio, mosty rozciągnięte nad Adygą…

A ja, mimo że jestem osobą mocno stąpającą po ziemi, dziś ulegam tej niesamowitej atmosferze wieczornego odwiedzania miejsc związanych z Romeem i Julią… Życzę miłych przygotowań do Walentynek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *